Nadszedł upragniony czas wakacji, a wraz
z nim czas beztroskiego spędzania czasu z muzyką w tle i nie tylko. Dla mnie
był to, jak zwykle, czas wypełniony odtwarzaniem znanych już wcześniej utworów,
a także odkrywania zupełnie nowych, nieznanych dotąd kompozycji.
Wokalistą, którego głosu miałam
szczególną ochotę słuchać w tym miesiącu był Casey McPherson udzielający się w
supergrupie Flying Colors. Najczęściej w moim odtwarzaczu pojawiał się utwór
„Peaceful Harbor” tej właśnie formacji.
Kolejnym zespołem, w którym udziela się
Casey McPherson jest grupa Alpha Rev, a jej singiel „Crystal Colorado” także
umilał mi wakacyjny czas.
Już od dłuższego czasu z niecierpliwością
oczekuję na nową płytę szwedzkiego zespołu Plan Three, która ma ukazać się w
tym roku, a oczekiwanie umilały mi single promujące to wydawnictwo – szybko
wpadający w ucho „The Otherside”.
oraz łączący zadziorny rockowy styl z
syntezatorowym podkładem „Welcome to the Edge”.
Niezwykle często „chodził za mną” klasyk
Phila Collinsa „You Can’t Hurry Love”, który jest bardzo przyjemnym utworem na
poranną pobudkę, ale nie tylko.
Pod koniec miesiąca świat obiegła
wiadomość o samobójczej śmierci wokalisty Linkin Park Chestera Benningtona.
Kiedy już uporałam się z ogromnym żalem, jaki ogarnął mnie po tym wydarzeniu,
przypomniałam sobie o wykonanym w programie Jimmy Kimmel Live utworze „One More
Light” zadedykowanym zmarłemu przyjacielowi członków zespołu – Chrisowi
Cornellowi.
A czego Wy słuchaliście w mijającym miesiącu?
Zapraszam do komentowania
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz